19°C bezchmurnie

Andrzej Wajda nie żyje, Ursus wspomina

Film, Andrzej Wajda żyje Ursus wspomina - zdjęcie, fotografia

Wielki Reżyser. Wielki Polak. Wielki Patriota. Trzeba to pisać z wielkich liter, bo akurat On na to szczególnie zasługuje. Znany w świecie, laureat Nagrody Akademii Filmowej – Oscara. Był senatorem III RP. Jest (był?) Kawalerem Orderu Orła Białego.

Andrzej Wajda oczekiwany był w Rzymie na rozpoczynającym się w czwartek festiwalu filmowym. Na tej wielkiej międzynarodowej imprezie odbędzie się projekcja ostatniego filmu reżysera - "Powidoki". Pokaz filmu zapowiadany jest jako jedno z najważniejszych wydarzeń.

Ursus nie miał szczególnych związków z Andrzejem Wajdą, ale sam reżyser, zanim przystąpił do kręcenia „Człowieka z marmuru” i „Człowieka z żelaza” szczegółowo studiował wydarzenia z 1976 i 1980 roku. Wysoko cenił Zbigniewa Janasa, z którym miał okazję kilka razy się spotkać.

W Bibliotece Publicznej im. W.J. Grabskiego szczególnym wzięciem cieszy się jego pierwszy film „Kanał”. A w dniu, w którym dowiedzieliśmy się o Jego śmierci, wzrosła liczba zainteresowanych również innymi jego filmami, zwłaszcza tymi przypominającymi o czasach przełomów, w których i Ursus brał niepośledni udział.

Jeden z czytelników spotkanych przed biblioteką Grabskiego, z trzema filmami w ręku, najlepiej chyba zobrazował stosunek mieszkańców Ursusa do samego Reżysera i jego twórczości: „Żaden nie dotyczył nas bezpośrednio, ale klimat tych trzech – „Człowiek z marmuru”, „Człowiek z żelaza” i „Wałęsa. Człowiek z nadziei” – bardzo przystaje do wspomnień z tamtych czasów wszystkich tych, którzy pamiętają tamte lata w Ursusie i w Polsce. To był wielki świadek historii, którą w sposób fabularny, ale wierny duchowi epok, przekazywał w swoich dziełach. Za to wielki szacunek. Dziś moje nastoletnie dzieci poprosiły mnie, żebym wypożyczył im te trzy filmy. I obejrzymy je na raty. Wreszcie będę miał okazję na serio porozmawiać z nimi o czymś, co do tej pory nie specjalnie ich interesowało. Zadziałała śmierć Wielkiego Polaka, którą tak świat przeżywa. I za to Mu w jakimś sensie też dziękuję”. (w)

Fot. um.warszawa.pl

 

Andrzej Wajda nie żyje, Ursus wspomina komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się