6°C pochmurno z przejaśnieniami

Pijany 25-latek, mieszkaniec Ursusa, próbował zabić mężczyznę nożem, bo się pokłócili

Pijany 25-latek, mieszkaniec Ursusa, próbował zabić mężczyznę nożem, bo się pokłócili

Obaj byli w knajpie. Łukasz K. (25 lat) miał w czubie, czyli 1,5 promila alkoholu we krwi. Wdał się w awanturę z 35-letnim gościem lokalu, który – to trzeba też przyznać – nie pozostawał napastnikowi dłużny.

Łukasz K. nie poprzestał jednak na wulgarnej wymianie poglądów, tylko chwycił nóż leżący na stole i zadał swojemu adwersarzowi kilka ciosów nożem. Przybyła na miejsce zdarzenia policja szybko zidentyfikowała sprawcę, zbadała go alkomatem (1,5 promila) i zabezpieczyła miejsce zdarzenia.

Ofiara napadu została odwieziona do szpitala z wielu ranami kłutymi. A napastnik – do ursuskiego aresztu. Dziś życiu napadniętego nic już nie zagraża, ale do niedawna stan był krytyczny. Łukasz K. natomiast – po zebraniu wszystkich dowodów – usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi mu nawet dożywocie.

Jak mówią policjanci z Ursusa, agresywne jednostki po alkoholu należy omijać szerokim łukiem, ponieważ takiemu nie wiadomo kiedy odbije szajba. Najlepiej gdyby w knajpach były przy wejściu czujniki agresywności, które by blokowały takim osobnikom wejście do lokalu, ale nikt ich jeszcze nie wymyślił.

Fot. Policja

pijany 25-latek, mieszkaniec ursusa, próbował zabić mężczyznę nożem, bo się pokłócili - komentarze opinie

  • gość 2017-05-11 14:33:52

    kto pisze takie artykuły!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!??????????? jak juz sie za coś zabierać i udostępniac publicznie to moze by tak pomyslec nad poprawną pisownią. co to znaczy ursuskiego aresztu? ursusowski jak już, co do Policji z Ursusa, powodzenia... jak bylam mala napadli na nas w wielką orkiestre swiatecznej pomocy,mialam jakies 12 lat a policja wsadzila mnie w samochod i wozila po calym ursusie, po parkach, na jakies zadupia, a ja sie balam jak nigdy, po czym na komendzie stawiali przed moją niemal twarza starszych o 10 lat mężczyzn i pytali dziecka czy to ten, z samego strachu chyba bym nie dala rady powiedziec tak w tamtych czasach. Takze ich praca pozostawia wiele do życzenia...

  • Gość - niezalogowany 2017-05-12 13:17:13

    Nie wiem kto to pisze, ale prawdy w tym za grosz nie ma. Po pierwsze zlapali go jakies 12 godzin po zdarzeniu, a akcja rozegrala sie po zamknieciu lokalu. Po trzecie jak nie wiecie to nie piszcie

Dodajesz jako: Zaloguj się