W Alejach Jerozolimskich ponownie stanął fotoradar, który w ostatnich miesiącach stał się jedną z najgłośniejszych „atrakcji” warszawskich dróg. Urządzenie, choć służy do poprawy bezpieczeństwa, zyskało już w stolicy reputację rekordzisty - i to zarówno pod względem liczby zarejestrowanych wykroczeń, jak i liczby prób jego zniszczenia.
Fotoradar TraffiStar SR390 ponownie wrócił na swoje miejsce przy numerze 239, w miejscu wjazdu do Warszawy, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. To właśnie tam każdego dnia wielu kierowców ignoruje ograniczenia i przekracza dozwoloną prędkość, co wcześniej sprawiło, że urządzenie szybko zaczęło łapać setki wykroczeń dziennie.
Urządzenie budziło kontrowersje od samego początku swojej pracy. Po pierwszym montażu jeszcze w 2024 roku, radar zarejestrował w zaledwie miesiąc blisko osiem tysięcy przypadków przekroczenia prędkości, a do końca stycznia 2025 liczba ta sięgnęła aż ponad 12,5 tysiąca - co plasowało go w czołówce najbardziej „zapracowanych” fotoradarów w stolicy.
Niestety, urządzenie padło też ofiarą wandalizmu. W lutym zostało poważnie uszkodzone przez nieznanego sprawcę, a straty sięgnęły około 50 tys. zł. Po naprawie i ponownym uruchomieniu w kwietniu 2025 roku fotoradar działał zaledwie nieco ponad dobę, zanim znów został zdewastowany - tym razem przez kolejną osobę, która uderzała w jego obudowę najpewniej narzędziem przypominającym siekierę lub młot.
Tym razem jednak wraca już wzmocniony dodatkowymi zabezpieczeniami. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym poinformowało, że urządzenie zostało objęte całodobowym monitoringiem, a jego działanie rozpoczęto najpierw w trybie testowym, by sprawdzić parametry techniczne i prawidłowość działania przed pełnym wdrożeniem operacyjnym. Dane z rejestracji są automatycznie przesyłane do systemu CANARD i analizowane.
Przedstawiciele CANARD apelują do kierowców, by przestrzegali ograniczeń prędkości i pamiętali, że celem takich urządzeń jest poprawa bezpieczeństwa na drogach, a nie „polowanie” na mandaty. W miejscu, gdzie fotoradar stoi, ruch jest duży, a szeroka jezdnia może skłaniać do szybszej jazdy - jednak konsekwencje niestosowania się do limitów mogą być poważne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie