W sobotę 17 stycznia policja w Ursusie została wezwana do zaniedbanego budynku przy ulicy Wiosny Ludów po zgłoszeniu zaniepokojonych sąsiadów. Mieszkańcy informowali, że od kilku dni nie widzieli swoich sąsiadów i obawiali się o ich los. Gdy funkcjonariusze weszli do środka, ich oczom ukazał się tragiczny widok - na łóżkach w jednym z pomieszczeń leżały dwa ciała - kobiety i mężczyzny - które były już zamarznięte.
W budynku panowała ujemna temperatura, a posesja od dłuższego czasu nie miała dostępu do podstawowych mediów - brakowało wody, prądu i gazu, co mogło przyczynić się do dramatu. Policjanci wezwali na miejsce ratowników medycznych, jednak lekarze nie byli już w stanie udzielić pomocy zmarłym.
W jednym z pomieszczeń znaleziono także psa, który przetrwał w ciężkich warunkach. Zwierzę kuliło się w rogu pomieszczenia, wyziębione i przestraszone. Na miejsce wezwano ekopatrol Straży Miejskiej, który odłowił psa i przewiózł go do schroniska, zapewniając mu pomoc i opiekę.
To, co dokładnie doprowadziło do śmierci tych osób, pozostaje wyjaśniane przez policję i prokuraturę. Zwłoki zostały zabezpieczone i przekazane do zakładu medycyny sądowej, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja, która ma ustalić przyczynę zgonów. Nie wyklucza się, że przyczyną mogło być wychłodzenie organizmu, choć śledztwo jest wciąż w toku.
Znalezienie dwóch osób w tak tragicznych okolicznościach wstrząsnęło lokalną społecznością. Sprawa pokazuje, jak niebezpieczne mogą być warunki życia bez dostępu do mediów i jak ważne jest reagowanie na sygnały sąsiadów, którzy zauważają niepokojące symptomy u osób starszych albo mieszkających samotnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze