Do nietypowego i potencjalnie niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, 2 lipca, około godziny 17:00 na Alei 4 Czerwca 1989 roku w warszawskim Ursusie. Na jezdni prowadzącej w kierunku Alej Jerozolimskich, na odcinku pomiędzy ulicą Ryżową a Alejami Jerozolimskimi, nagle pojawiło się wyraźne wybrzuszenie nawierzchni.
Powstały garb miał około 30 centymetrów wysokości i stanowił realne zagrożenie dla kierowców. Jak wynika z informacji z miejsca zdarzenia, droga wcześniej nie była objęta czasową organizacją ruchu ani oznakowana jako teren robót drogowych. Wszystko wskazuje więc na to, że deformacja nawierzchni pojawiła się nagle, zaskakując zarówno kierowców, jak i osoby pracujące w pobliżu.
Kilka metrów od miejsca, w którym doszło do wybrzuszenia asfaltu, prowadzone były prace związane z wykonywaniem odwiertu równoległego do ulicy. Według informacji przekazanych przez pracowników wykonujących roboty, to właśnie prowadzony odwiert mógł doprowadzić do uszkodzenia nawierzchni. Wstępnie zakłada się, że pod powierzchnią ziemi mogło dojść do wzrostu ciśnienia, które wypchnęło asfalt w miejscu o najmniejszej odporności konstrukcji.
Po zauważeniu zagrożenia pracownicy natychmiast zaczęli spowalniać ruch pojazdów i ostrzegać kierowców przed niebezpiecznym odcinkiem. Przejazd przez wysoki garb bez wcześniejszego zmniejszenia prędkości mógł doprowadzić do uszkodzenia pojazdu lub utraty panowania nad kierownicą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze