Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Ihora L. na 25 lat więzienia za udział w potrójnym zabójstwie, do którego doszło w marcu 2024 r. w jednym z domów na terenie Ursusa. Wyrok zapadł w czwartek 12 lutego 2026 r. i choć jest nieprawomocny, to stanowi kolejny krok wymiaru sprawiedliwości w tej głośnej sprawie.
Tragedia w Wielkanoc
Do tragedii doszło 30 marca 2024 r., w Wielką Niedzielę, w domu jednorodzinnym przy ulicy Koronacyjnej. Tam członkowie rodziny odkryli ciała czterech osób - małżeństwa oraz rodziców kobiety. Początkowo prokuratura zakładała, że była to tzw. samobójstwo rozszerzone - mężczyzna miał najpierw zabić bliskich, a potem popełnić samobójstwo.
Na miejscu znaleziono także list pożegnalny, który początkowo zdawał się potwierdzać tę wersję wydarzeń. Późniejsze analizy śledczych doprowadziły jednak do przełomu w sprawie.
Nowe ustalenia śledczych i zatrzymanie Ihora L.
Po dokładnym zabezpieczeniu śladów oraz analizie materiałów dowodowych, śledczy ustalili, że w zdarzeniu uczestniczyć miał inny mężczyzna - 52-letni obywatel Ukrainy, Ihor L. Kluczową rolę odegrały nagrania z monitoringu oraz historia telefonicznych połączeń wykonywanych pomiędzy Ihorem L. a jednym z domowników w dniu tragedii. Na jego ubraniu zabezpieczono także ślady biologiczne należące do jednej z ofiar, co dodatkowo obciążyło oskarżonego.
W toku procesu prokuratura przedstawiała dowody wskazujące na udział Ihora L. w potrójnym zabójstwie, a także próbę przypisania całej zbrodni mężczyźnie, który pierwotnie został uznany za sprawcę. Prokurator wnioskowała nawet o karę dożywocia, podkreślając brutalny charakter czynu i liczne elementy wskazujące na udział Ihora L. w zdarzeniu.
Wyrok sądu
Sąd uznał Ihora L. za winnego potrójnego zabójstwa i skazał go na 25 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo nakazano mu zapłatę zadośćuczynienia bliskim ofiar w wysokości 50 000 zł dla każdego z członków rodziny dotkniętej tragedią. Orzeczenie to jest nieprawomocne, co oznacza, że obrońca oskarżonego może złożyć apelację w wyższej instancji.
Historia sprawy a reakcje sądu
Sędzia, ogłaszając wyrok, podkreśliła, że analiza materiału dowodowego nie pozostawia wątpliwości co do obecności Ihora L. na miejscu zbrodni i jego aktywnej roli w wydarzeniu. Chociaż pierwotna hipoteza śledczych opierała się na założeniu o „samobójstwie rozszerzonym”, dalsze śledztwo wykazało, że rzeczywistość zdarzeń była znacznie bardziej skomplikowana.
Orzeczenie sądu pokazuje, jak ważna jest szczegółowa analiza dowodów - od nagrań z kamer, przez komunikację telefoniczną, aż po badania biologiczne - w ustaleniu prawdziwego przebiegu wydarzeń i doprowadzeniu sprawcy przed wymiar sprawiedliwości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze