Kierowcy poruszający się po Ursusie ponownie będą musieli uważać na fotoradar, który już wcześniej zasłynął dużą liczbą wykonanych zdjęć. Urządzenie wraca na swoje miejsce po półrocznej przerwie. W przeszłości było również wielokrotnie celem wandali, którzy próbowali je uszkodzić.
Fotoradar wraca do Ursusa
Urządzenie ponownie pojawi się przy jednej z ulic Ursusa. To fotoradar, który w przeszłości należał do najbardziej zapracowanych tego typu urządzeń w Warszawie.
Jego zadaniem jest rejestrowanie pojazdów przekraczających dozwoloną prędkość. Kierowcy, którzy nie dostosują się do obowiązującego ograniczenia, mogą zostać zarejestrowani przez urządzenie.
Fotoradar ma już za sobą długą historię. Wcześniej wykonał tysiące zdjęć kierowców, którzy przekraczali dozwoloną prędkość.
Wandale wiele razy próbowali go zniszczyć
Urządzenie zwracało uwagę nie tylko kierowców. Fotoradar był również wielokrotnie atakowany przez wandali. Próbowano go uszkadzać, a jego funkcjonowanie było utrudniane.
Mimo kolejnych prób zniszczenia urządzenie wraca do pracy. Jego ponowne ustawienie oznacza, że kierowcy przejeżdżający przez tę część Ursusa ponownie muszą liczyć się z kontrolą prędkości.
Jak długo tym razem postoi?
To właśnie historia fotoradaru sprawia, że jego powrót wzbudza zainteresowanie. Urządzenie zdążyło już udowodnić swoją skuteczność, wykonując tysiące zdjęć, ale jednocześnie stało się celem osób, które próbowały je uszkodzić.
Teraz ponownie ma pilnować kierowców w Ursusie. Pozostaje pytanie, jak długo urządzenie pozostanie sprawne i czy tym razem również stanie się celem wandali.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze